11. Nie wiem co się stało, że z chrześcijanina (podejrzewam, że kiedyś nim byłeś) zrobiłeś się "ateistą". Może przeżyłeś jakiś zawód?

     Nigdy nie byłem chrześcijaninem, nie wyznawałem też żadnej innej religii. Każdy człowiek rodzi się ateistą i ja nie byłem wyjątkiem, ale w odróżnieniu od większości, w dzieciństwie nie zostałem odwiedziony od wrodzonego ateizmu. Wprawdzie jako niemowlę zostałem ochrzczony w obrządku rzymskokatolickim, ale ten magiczny zabieg nie wywołał żadnych rzeczywistych skutków. Mój ateizm jest więc nieskażony "buntem" wobec wiary czy "odrzuceniem" Boga.
     W gruncie rzeczy to człowiek religijny powinien wyjaśniać, dlaczego zachowuje wpojoną w dzieciństwie wiarę, odrzucając naturalną i oczywistą postawę ateistyczną.